Aktualności
Menu
Stowarzyszenia
Godziny mszy świętych
  • W niedzielę:
    Od września do czerwca:
    6.00, 7.30, 9.00, 10.00 (kaplica Matki Bożej Fatimskiej), 10.30, 12.00, 13.15, 16.30, 19.00.
    W lipcu i sierpniu:

    6.00, 7.30, 9.00, 10.30, 12.00, 16.30, 19.00.
  • W dni powszednie:
    6.30, 7.00, 9.00, 18.30.
  • W I piątek miesiąca:
    6.30, 9.00, 17.00, 18.30.
Sponsor
NIP i konto

NIP: 549-1660-581

Konto bankowe:
Bank Pekao S.A.:
49 1240 4155 1111 0000 4624 3586

23 rocznica kanonizacji św. Maksymiliana Kolbego

Tekst homilii ks. inf. Janusza Bielańskiego wygłoszonej w kościele pw. św. Maksymiliana w Oświęcimiu z okazji 23 rocznicy kanonizacji św. Maksymiliana w niedzielę 2.10.2005 r.

Uroczystość św. Maksymiliana. Przed godziną był Ksiądz Biskup i grupa obok niego w celi śmierci św. Ojca Maksymiliana. To jest święte miejsce, równe temu, w którym się znajdujemy. Kościół konsekrowany, uświęcony jakże bardzo Ofiarą bezkrwawą naszego Pana Jezusa Chrystusa, czyli Mszą Świętą, odprawianą często; błogosławieństwem, którego w tym miejscu udziela biskup i z jego władzy, mocą święceń kapłani; często tutaj czynimy znak krzyża; to tutaj na pewno z większą świadomością odmawiamy Modlitwę Pańską. Mamy świadomość, że tu mieszka Chrystus pod postaciami chleba i wina.

Kanonizacja miała miejsce w Rzymie 10 października 1982 roku. Były dwie prośby skierowane do Ojca Świętego by Maksymilian Maria Kolbe był kanonizowany. Pierwsza to list naszego ks. kard. Franciszka Macharskiego. Potem list i prośba wszystkich biskupów polskich. I doszło do kanonizacji. Wielu z nas było wtedy w Rzymie; uczestniczyło w tym uroczystym fakcie, iż nasz rodak, ten, który chodził po tej ziemi, po której i my stąpamy jest w niebie. Ogląda Boga twarzą w twarz. To wielkie szczęście i wielki zaszczyt dla nas wszystkich Polaków, a wśród Polaków dla was bracia i siostry. To jest wasze szczęście. To powinno być źródło waszej radości, klucz do rozwiązywania wielu bolesnych spraw dnia codziennego. Bo przecież on – nasz brat, on tu był, tu się modlił, tu cierpiał, stąd przeszedł do domu Ojca.

Moi kochani, Ojciec Maksymilian Maria Kolbe napisał sobie po rekolekcjach, co trzeba robić, aby być świętym. I dał od razu odpowiedź; trzeba chcieć! To jest najtrudniejsze: chcieć, czyli podjąć decyzję: tak, będę szedł drogą świętości.

Św. Augustyn, Ojciec Kościoła, Wybitny uczony, filozof, święty, w swoich Wyznaniach napisał tak: walczyły we mnie dwie natury, stara i nowa, a ja w tej walce byłem po obu stronach. Szczera wypowiedź Augustyna, tacy jesteśmy, tacy jesteśmy! Mamy ciało i ducha. I są w nas dwie siły – walczące ze sobą, zwalczające się! Codziennie to odczuwamy. Przykładów? Pomyśl o swoim dniu wczorajszym. Na pewno było tak, że szło o podjęcie decyzji i te dwie siły się zwalczały. Może Bóg dał, że zwyciężyła ta siła ducha – myśl Boża, a może inaczej.

Moi drodzy bracia i siostry – Ojciec Święty Jan Paweł II. Wyjątkowy, jakżeż nam bliski święty, przecież większość z nas tu obecnych miała bliski kontakt z Janem Pawłem II, a uprzednio z kardynałem, arcybiskupem, metropolitą krakowskim, czyli wtedy naszym biskupem. Specjalnie uprzywilejowanym człowiekiem, gdy chodzi o kontakt z papieżem, był ks. biskup Tadeusz. Codzienne był u papieża. Miał wyznaczoną pracę osobiście przez papieża i dla papieża. Jesteśmy mu za to bardzo wdzięczni. Wiele nam opowiadał o Ojcu Świętym. Ktokolwiek był u papieża zawsze miał dostęp. Dobry, kochany był także dzisiejszy arcybiskup Stanisław Dziwisz. On chciał, aby lud polski miał bezpośredni kontakt z papieżem, Mieliśmy świadomość wyjątkowego daru, jakiego dostąpiliśmy. To zobowiązuje!

Moi drodzy, co trzeba robić, aby być świętym? Trzeba chcieć! Święty Paweł Apostoł w Liście do Galatów pisze: Oto, czego uczę: postępujcie według ducha, a nie ciała, bo ciało pożąda czegoś innego. Owocem ciała jest nieczystość, czary, nienawiść, spór, zawiść, niewłaściwa pogoń za zaszczytami, niezgoda, rozłamy, zazdrość, pijaństwo hulanki i tym podobne. I mocno mówi św. Paweł w Liście do Galatów, w rozdziale piątym: Ci, którzy się takich rzeczy dopuszczają Królestwa Bożego nie odziedziczą.

Musiał te słowa rozważać Ojciec Maksymilian, musiał, bo to był człowiek myślący, człowiek inteligentny i miał świadomość zarówno dobra ciała jak i tego niebezpieczeństwa, które z niego wypływa. Ale św. Paweł od razu do nas mówi, by nas podnieść na duchu: Owocem zaś ducha jest: miłość, radość, spokój cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie. Trzeba prosić i to bardzo świętego Ojca Maksymiliana, by te decyzje nasze były zawsze, tak po krótkiej refleksji podejmowane. Żeby można było wtedy westchnąć: przyjdź Duchu Święty, oświeć mnie, umocnij, pomóż!

Bardzo głębokie, osobiste więzy posiadał św. Maksymilian z Chrystusem. Podobnie św. Jadwiga Królowa, żona Jagiełły. Wyraźnie kroniki piszą. Codziennie była w Katedrze Wawelskiej, klęczała przed czarnym krzyżem. Niewiele mówiła, trwała i słuchała wpatrzona w krzyż. I usłyszała, wszyscy historycy się zgadzają, że usłyszała mówiącego Chrystusa. Niektórzy twierdzą, że Chrystus przemówił tak, jak my między sobą rozmawiamy. Inni powiadają: to było jej mistyczne przeżycie, usłyszała w sercu swoim: Jadwigo ratuj Litwę! Młodziutka jesteś, weź za męża Jagiełłę, starszego od ciebie, co najmniej o 15 lat. Weź, żeby Litwa była nawrócona nie ogniem i mieczem, jak chcieli Krzyżacy, ale słowem, modlitwą, przykładem pary królewskiej: Jagiełły i jej, przykładem dworu krakowskiego. Modlitwa, kultura, praca, odpowiedzialność za słowa i czyny. A więc moi kochani to ciało nasze, wspaniałe, Bogu dzięki za zdrowie, ale duch musi mieć nad nim władzę, Chrystusowy Duch, Boży Duch.

Co robić, aby być świętym, pytał Ojciec Maksymilian i dał odpowiedź: trzeba chcieć! I chciał i jest święty! Moi kochani ja wam serdecznie życzę wszystkim, aby każdy z nas tu obecny był święty. Przepięknie o świętości, jakie to jest ważne, mówił do nas Ojciec Święty Jan Paweł II. Było to 8 maja w 2003 roku, napisał wtedy: biskup Stanisław ze Szczepanowa stał się natchnieniem dla wielu świętych i błogosławionych na naszej ziemi. Istnieje wielka więź duchowa pomiędzy postacią tego wielkiego patrona Polski i tyloma świętymi i błogosławionymi, którzy tak wiele dobra i świętości wnieśli w dzieje naszej Ojczyzny. Ten łańcuch świętości, którego pierwszym ogniwem na polskiej ziemi jest św. Stanisław nie może być przerwany. Trzeba, abyśmy wszyscy synowie i córki polskiej ziemi poczuli się odpowiedzialni za jego przedłużenie i przekazali go przyszłym pokoleniom, jako najcenniejszy skarb.

Wzrastajcie w świętości, budujcie dom własnego życia w oparciu o skałę łaski Bożej, nie szczędząc wysiłków, aby jego trwałość zasadzała się na wierności Bogu i Jego przykazaniom. Łańcuch świętości, proszę was bardzo uprzejmie, aby każdy zapamiętał sobie, że papież mówi: mam być w tym łańcuchu świętości tym ogniwem ze złota. A jeżeli mnie na heroizm nie stać, to ze srebra, ale mam być tym pierścieniem, który łączy ludzi między sobą poprzez świętość. Łańcuch świętości nie może być przerwany! To jest argument dla każdego z nas, muszę pracować nad sobą, muszą przykazania Boże być dla mnie drogowskazem czytelnym. Muszę być im wierny!

Nie jest łatwo! Jest to ciało, jest ta skłonność większa do złego, niż do dobrego. Lecz mając takie zaplecze, jak św. Maksymilian Maria Kolbe, jak patronowie nasi, których imiona nosimy ze chrztu. O tych patronach pamiętamy, ale czy siostro, bracie, kapłanie pamiętasz o patronie, którego wziąłeś sobie na bierzmowanie? Wtedy już sam podejmowałeś decyzję, kto nim będzie. Czy masz z tym świętym kontakt, żeby być złotym pierścieniem w łańcuchu ludzi świętych, czyli odpowiedzialnych, z kulturą, dobrych, pracowitych. I dalej papież mówi: niech to zwycięstwo dobra nad złem, miłości nad nienawiścią, jedności nad podziałami stanie się udziałem wielkich Polaków, wielkich Polaków. Ksiądz Biskup tak pięknie powiedział: wielki papież Jan Paweł II. Głowę pochylamy przed nim. Tak, wielki! Całe życie był wielki. Przez co był wielki?

Największym moim przeżyciem w królewskiej katedrze na Wawelu, największym moim przeżyciem i darem od Boga to był dzień, w którym klęczałem obok papieża i patrzyłem jak się modli. Bo był półmrok w katedrze i wziąłem lampkę elektryczną, by świecić na jego brewiarz, a to było 18 sierpnia, godzina 17. 00. Papież mówił już godzinę czytań z następnego dnia, ze wspomnienia świętego Jana Eudesa. Moi kochani, pobożny kapłan te trzy psalmy, które są w tej godzinie czytań i dwa czytania, krótkie, jak odmawia dziesięć minut, to bardzo długo, to znaczy, że zastanawia się bardzo nad tym, co czyta. Ale nawet czytając pięć minut, nie zbywa się tej modlitwy, a papież te trzy psalmy, dwa czytania, hymn na początku odmawiał trzydzieści pięć minut. Jestem przekonany, że wszystkie psalmy, całe sto pięćdziesiąt papież zna na pamięć, czytania czytał już setki razy, a wtedy ta kontemplacja. Widziałem jak papież patrzy na trumnę św. Stanisława, duma, zamyka oczy, otwiera, czyta, obraca kartkę, kontempluje ten tekst, wraca do pierwszego psalmu, przeczytanego już i przemyślanego. Miałem pełną świadomość, że on rozmawia z Bogiem, jak Mojżesz na Górze Synaj twarzą w twarz. Dla niego Pan Bóg był tam obecny, on Go widział oczyma duszy, on z Nim rozmawiał, jako ze swoim Bogiem, jako ze swoim Ojcem, jako ze swoim Nauczycielem.

Pomyśl bracie, siostro, pomyśl. Bardzo cię uprzejmie proszę. Raczej skróć pacierz, ale to, co mówisz, mów z zastanowieniem, z refleksją. Pan Bóg chce, rzeczywiście chce, z tobą rozmawiać, chce ci codziennie coś nowego powiedzieć. Będą to na pewno słowa pochwały, pociechy, ale będą też to słowa przestrogi, albo upomnienia, ale po to jest modlitwa. I jeżeli chcesz, bracie, siostro być tym pierścieniem złotym w łańcuchu ludzi świętych to taka modlitwa jest konieczna, absolutnie potrzebna.

I właśnie w tym wszystkim, jakżeż bardzo pomagają nam nasi patronowie, wspomniany św. Stanisław, Jadwiga Królowa, ale dla was – macie pełne prawo zwracać się do świętego Maksymiliana Marii Kolbego, to tych świętych męczenników, których tak wielu, wielu, tu na tej ziemi zginęło. I im powiedzieć: wesprzyjcie nas, wesprzyj mnie Ojcze Maksymilianie, oświeć mnie, spraw, abym chciał być świętym. Amen

(Tekst nieautoryzowany)


ostatnia modyfikacja: 22-10-2005, 22:34, Strona do druku
Nasz patron
Kapłani

wiecej...

Widok z wieży kościoła
Adres i telefony

pl. Św. Maksymiliana 2
32-602 Oświęcim
e-mail: Maksymilian

Telefony:
(0-33)842-56-94
(0-33)842-59-56


Copyright by Parafia św. Maksymiliana Marii Kolbego w Oświęcimiu. All rights reserved!
Polityka prywatności