Aktualności
Menu
Stowarzyszenia
Godziny mszy świętych
  • W niedzielę:
    Od września do czerwca:
    6.00, 7.30, 9.00, 10.00 (kaplica Matki Bożej Fatimskiej), 10.30, 12.00, 13.15, 16.30, 19.00.
    W lipcu i sierpniu:

    6.00, 7.30, 9.00, 10.30, 12.00, 16.30, 19.00.
  • W dni powszednie:
    6.30, 7.00, 9.00, 18.30.
  • W I piątek miesiąca:
    6.30, 9.00, 17.00, 18.30.
Sponsor
NIP i konto

NIP: 549-1660-581

Konto bankowe:
Bank Pekao S.A.:
49 1240 4155 1111 0000 4624 3586

Pielgrzymka w Wadowicach
Parafia św. Maksymiliana Marii Kolbego w Oświęcimiu

Pielgrzymka Parafii św. Maksymiliana Marii Kolbego w Bazylice Ofiarowania NMP w Wadowicach

1. Podczas tego wieczoru chcemy dziękować Bogu za wyznaczony dzień beatyfikacji Jana Pawła II

Są wydarzenia, które głęboko wpisują się w naszą pamięć. Są osoby, które nie tylko pamiętamy, ale prawdziwie nosimy w swoim sercu. Dzień 16 października 1978 r. wpisał się trwale w historię Kościoła powszechnego, szczególnie Kościoła polskiego, również świata, bo rozpoczął niezwykły pontyfikat kolejnego następcy św. Piotra na stolicy w Rzymie. To dzień, który niósł nowy powiew Ducha Bożego, który rozpoczął czas przemian, nowych motywacji i nadziei. Ale przede wszystkim był to dzień, w którym Opatrzność ukazała nam Postać tak bliską naszemu sercu  szczególnie tu w Wadowicach, w Archidiecezji Krakowskiej, w Polsce. Postać, która jeszcze mocniej wpisała się w nasze serca w tajemnicy wiary i posłannictwa Kościoła. Ks. kard. Karol Wojtyła na mocy mandatu otrzymanego od Chrystusa, a wyrażoną decyzją Konklawe, przyjął imię Jana Pawła II. W tym imieniu otrzymaliśmy od Dobrego Pasterza i Maryi, Matki Kościoła, niezwykły klejnot - bogactwo umysłu, serca i posłannictwa.

Ten dar już przyjęliśmy w wymiarze doczesnym, spełniło się to wszystko, czym w widzialny sposób, chciał nam Pan Jezus objawić w słowie i czynie Jana Pawła II. To, co się spełnia, zarazem się również wypełnia. Jego posłannictwo wciąż się wypełnia. Wraz z odejściem do domu Ojca Jan Paweł Wielki staje się nam jeszcze bliższy. Głębia apostolskiego przesłania wyrażonego w słowach: "Nie bójcie się przyjąć Chrystusa" i związana z tym niesłychana troska i zaangażowanie Papieża Rodaka, woła z głębi wieczności. "Nie bójcie się przyjąć Chrystusa" .

Co przyniesiemy przed ołtarz w dniu wyniesienia Jana Pawła II do chwały ołtarzy? Czy tylko radość i wdzięczność? Tak, na pewno radość i wdzięczność. Ale może jeszcze coś więcej. Może należy sobie na nowo przypomnieć ewangeliczną troskę Jana Pawła II, który Jezusowe wezwanie: "Nawróćcie się i wierzcie w Ewangelię" wyraził bardzo osobistym wezwaniem: "Nie bójcie się przyjąć Chrystusa". On sam dał czytelne świadectwo, pełne miłości, wiary i oddania dla Chrystusa i Jego Matki, dla Kościoła, które w akcie beatyfikacji potwierdzi Ojciec Święty Benedykt XVI. Jak nas porywał tym świadectwem za życia, tak niech z nową mocą i darem świętości poruszy nas do podjęcia nowych wyzwań, do przefiltrowania tego wszystkiego, czym teraz żyjemy, czym się niepokoimy, aby dać wyraz tej nadziei, którą Jan Paweł II w nas miał za życia, bo czasy tego wymagają.

Jan Paweł II prosił nas również bardzo osobiście "módlcie się za mnie za życia i po śmierci". Tak bardzo chciał, żeby te żywe więzi z Nim, przez odniesienie modlitewne do Boga, przynosiły wciąż nowe owoce. Owoce dojrzałej wiary i życia, dzięki którym zanurzamy się każdego dnia jeszcze pełniej w Bożą rzeczywistość.

Bardzo serdecznie dziękuję Ks. Infułatowi za zaproszenie naszej oświęcimskiej wspólnoty z parafii św. Maksymiliana Marii Kolbego do udziału w tej pełnej nadziei modlitwie, która tutaj w każdy drugi dzień miesiąca jest kierowana do Boga o ukazanie światła świętości Jana Pawła II. Dzisiaj wiemy, że ten dzień nastąpi już za dwa miesiące.

2. Oświęcim dziękuje bł. Janowi Pawłowi II

Jesteśmy szczęśliwi, że w miejscu, gdzie wszystko się zaczęło w życiu Jana Pawła II, możemy dać świadectwo o Jego pasterskiej trosce i miłości wobec wspólnot, które w czasie minionym, musiały staczać boje z władzą komunistyczną o prawo do posiadania własnego kościoła. Już w 1971 r. z okazji beatyfikacji o. Maksymiliana Kolbego mówił ks. kard. Karol Wojtyła: "Kościół pod wezwaniem bł. Maksymiliana Marii w Oświęcimiu ma szczególne prawo do istnienia, a prawo to zapisane jest w heroicznej ofierze Błogosławionego, w której raz jeszcze potwierdziła się duchowa moc Chrystusa: moc Jego Krzyża i Jego Zmartwychwstania".

Ks. kard. Wojtyła, jako pasterz Archidiecezji Krakowskiej, wiele razy przybywał do celi śmierci o. Maksymiliana w byłym obozie zagłady KL Auschwitz. Często miał drzwi zamknięte. Modlił się więc na klęczkach przed drzwiami celi. Dobrze rozumiał bolesną wymowę tego miejsca, któremu na imię było Konzentrationslager Auschwitz.

Mijały kolejne lata, a pozwolenia na budowę kościoła w Oświęcimiu na Osiedlu Chemików nie było. Czekała tam na swój kościół wspólnota licząca prawie 25 000 mieszkańców. Przy istniejącym krzyżu, dzięki zaangażowaniu duszpasterzy parafii Wniebowzięcia NMP, szczególnie ks. prał. Kazimierza Górnego (obecnie Biskupa Rzeszowskiego), rozpoczęła się ufna i odważna modlitwa. Najpierw nabożeństwa majowe, później różaniec, wreszcie rozpoczęto sprawowanie Eucharystii. Nie brakowało represji. Wielu składało ofiarę z cierpień, z prześladowań na rzecz starań o swój kościół.

O tym zaangażowaniu w Oświęcimiu dobrze wiedział ks. kard. K. Wojtyła w Krakowie. Bardzo wymownie powiedział o oświęcimskim problemie w czasie poświęcenia kamienia węgielnego w Bystrej Krakowskie w dniu 14 sierpnia 1977 r.: "Mam również na myśli sprawę - rzec można - honorową, jaką jest budowa kościoła w Oświęcimiu. Już upłynęło szereg lat, sześć lat, od momentu beatyfikacji o. Maksymiliana Kolbego - dzisiaj obchodzimy jego uroczystość, bo 14 sierpnia, w wigilię Wniebowzięcia Matki Bożej, oddał swoje życie za brata w bunkrze głodu - a sprawa budowy kościoła, o którą zabiegają więźniowie obozu z Polski i z całego świata, wciąż czeka na załatwienie. Więc wspominam o tym: dzień i okoliczność tego się domaga".

Troska Pasterza Archidiecezji Krakowskiej znana była dobrze w Oświęcimiu. Wiedząc, że mają oparcie w swoim Biskupie, mieszkańcy Oświęcimia, inspirowani posługą ks. prał. Kazimierza Górnego i innych duszpasterzy, w prawie 100 delegacjach szturmowali do drzwi różnych urzędów miejscowych, wojewódzkich i centralnych upominając się o prawo do budowy kościoła.

 Nadszedł szczęśliwy dzień wyboru Jana Pawła II. Po inauguracji pontyfikatu do delegacji z Oświęcimia mówił Jan Paweł II "Budujcie kościół przy Krzyżu na Osiedlu". I te słowa miały swój profetyczny wymiar. A wraz z tym Pontyfikatem wstąpiła nowa nadzieja i otucha w mieszkańców Oświęcimia. To, co wydawało się być niemożliwe, stało się możliwe. Nim Jan Paweł przybył z pielgrzymką do KL Auschwitz - Birkenau w dniu 7 czerwca 1979 r., bariery niemocy zostały pokonane. Udzielono zezwolenia na budowę, a w czasie mszy św. w byłym obozie w Brzezince, podczas tej I pielgrzymki do Ojczyzny, Jan Paweł II mógł poświęcić kamień węgielny dla kościoła pod wezwaniem błog. Maksymiliana Kolbego na Osiedlu Chemików, przy Krzyżu.

W roku 1988 nowy kościół konsekrował Metropolita Krakowski ks. kard. Franciszek Macharski. Jan Paweł II w specjalnym telegramie napisał: "Dziękuję gorąco Bogu, że stanęła tam wreszcie świątynia - pomnik, że stanął tam ołtarz. Tego ołtarza potrzebowało też zwycięstwo naszego Rodaka i wszystkie zwycięstwa naszych braci i sióstr z tylu narodowości, zwycięstwa, które mówią o potędze miłości, o zwycięstwie dobra. Jakże ta świątynia jest bliska mojemu sercu".

Sercem za serce. Składamy więc dzisiaj nasze dziękczynienie drogiemu i świętemu Janowi Pawłowi II za otuchę, zaangażowanie i oddanie, za wszelką pomoc na rzecz parafii i kościoła pw. Św. Maksymiliana Męczennika w Oświęcimiu.

 Zastanawiamy się także w Oświęcimiu, jak przeżyć dzień beatyfikacji. Co w tym dniu należy przynieść do ołtarza. Ołtarz wymaga ofiary. Ołtarz będący w centrum świątyni zawsze wymaga ofiary: daru miłości z pracowitego życia, z zaangażowania na rzecz nowej ewangelizacji, z cierpień i doświadczeń życia. Bo miłości nigdy dość.

3. 70-lecie męczeńskiej śmierci św. Maksymiliana Marii Kolbego

W tym roku, gdy radujemy się z wyniesienia na ołtarze Jana Pawła II, odnawiamy również w Oświęcimiu i w całej Polsce, pamięć męczeństwa św. Maksymiliana Marii Kolbego, który 14 sierpnia 1941 r. w KL Auschwitz dał świadectwo swej ludzkiej i kapłańskiej wrażliwości umierając w bunkrze głodowym za drugiego człowieka i kończąc swe pracowite życie w służbie Chrystusowi i Kościołowi. To już 70. rocznica jego całopalnej ofiary.

Ks. inf. Jakub Gil z Wadowic podczas Apelu mówił niedawno na Jasnej Górze, że Jan Paweł II miał niesamowite wyczucie bliskości drugiej osoby. Kierował swoje posłannictwo nie do tłumów, ale do konkretnej osoby. Dlatego wszyscy, którzy doświadczali jego obecności, czuli, że są kochani i cenieni.

Św. Maksymilian skierował dar swego życia również do konkretnej osoby, do współwięźnia Franciszka Gajowniczka. W jego posłannictwie ważny był człowiek, jego sprawy, jego doczesność i wieczność. Gdy nadszedł czas ciemnej nocy okupacji otwarł klasztor niepokalanowski dla potrzebujących, dla dotkniętych skutkami wojny, w tym dla uciekających Żydów. Jak bardzo bliscy duchowo są więc ci dwaj wielcy nasi Rodacy - św. Maksymilian i bł. Jan Paweł II. Tych elementów łączących ich wrażliwość jest bardzo wiele, chociażby tylko wspomnieć potrzebę ewangelizacji świata czy bardzo osobisty kult Matki Najświętszej.

Trudno więc nam w Oświęcimiu nie łączyć tych dwóch wspaniałych synów naszej Ojczyzny. Jesteśmy z nich dumni. Ale to zobowiązuje. Czujemy, że ciesząc się darem ich świętości, mamy do wypełnienia ich testament. Testament miłości, odpowiedzialności za innych, służenia Chrystusowi w Kościele pod opieką Niepokalanej, jeśli zajdzie tego potrzeba, to aż do heroizmu.

 4. Spojrzenie w świetle łaski

Sługa Boży ks. Franciszek Blachnicki w swoim pamiętniku duchowym "Spojrzenia świetle łaski" napisał o swoim życiu: "O jakie cudowne są drogi Boże w mej duszy. O jakaż łaska wielka. Deo gratias. O Maryjo, dzięki Ci".

Jak więc również nie spojrzeć w świetle łaski na wielki dar życia bł. Jana Pawła II. Zostaliśmy hojnie obdarowani. Cudowne są drogi Boże. Warto je odkrywać i odczytywać na nowo. Również w wymiarze osobistym.

Niech nadchodząca uroczystość beatyfikacji tchnie w nas nową moc. Pozwoli nam jeszcze raz otworzyć się na światło Ducha Świętego, które Jan Paweł II wypraszał dla Polaków na Placu Zwycięstwa w Warszawie i na Błoniach Krakowskich. Niech i dzisiaj dary Bożego miłosierdzia czynią nas otwartymi i pełnymi gotowości do służenia w Imię Chrystusa z takim oddaniem i zapałem, jak to czynił szlachetny Syn tej wadowickiej ziemi, polskiej ziemi.

Homilię wygłosił ks. Józef Niedźwiedzki
Wadowice, 2.03.2011 r.


ostatnia modyfikacja: 07-03-2011, 17:14, Strona do druku
Nasz patron
Kapłani

wiecej...

Widok z wieży kościoła
Adres i telefony

pl. Św. Maksymiliana 2
32-602 Oświęcim
e-mail: Maksymilian

Telefony:
(0-33)842-56-94
(0-33)842-59-56


Copyright by Parafia św. Maksymiliana Marii Kolbego w Oświęcimiu. All rights reserved!
Polityka prywatności